Jak być idealną matką i nie zwariować?

Nie oszukujmy się! Od kobiety wymaga się wiele! Perfekcyjny wygląd, figura, włosy, ubiór. Gdy zostajemy matkami niewiele się zmienia, a wręcz dochodzi jeszcze więcej wyzwań. Szybki powrót do formy, codzienne gotowanie, sprzątanie. No i nie zapomnij w tym wszystkim zadbać o siebie – zero odrostów, pomalowane paznokcie i skóra jak aksamit. Ehh nie jest łatwo być kobietą, ale czy aby na pewno? Może to my same narzucamy sobie zbyt wiele, starając się być kobietą, matką idealną?

W tym miejscu należałoby zadać pytanie: jak wygląda matka idealna? Co ją charakteryzuje? Odpowiedz sobie teraz na to pytanie w duchu, a w tym czasie ja powiem ci jakie są moim zdaniem dwa niezaprzeczalne elementy, które powinna posiadać każda idealna matka: powinna być szczęśliwa i mieć czas dla swojej rodziny.

My Polki to takie „Zosie samosie” jak czegoś same nie zrobimy to na pewno będzie zrobione źle, albo chociaż nie idealnie, a przecież tylko ideał jest akceptowalny. Więc wstajemy najwcześniej z całej rodziny – bo przecież mąż nie jest w stanie przygotować pełnowartościowego śniadania dla dzieci. Przed pracą odprowadzamy do żłobka czy przedszkola – bo nikt tak jak mama nie wyprzytula i nie wycałuje dziecka na cały dzień. W pracy oczywiście wylewamy siódme poty, by szef był z nas zadowolony – bo pojawienie się na świecie dzieci w żaden sposób nie może pokrzyżować twoich zawodowych ambicji. Wracając z pracy robimy zakupy i dźwigamy siaty – bo tylko ty wiesz, które bułki zbożowe są najzdrowsze i które parówki mają idealny skład. Po drodze odbierasz dzieci więc w jednej ręce trzymasz siatki, w drugiej plecaki, a w trzeciej dzieci (tak, tak matka idealna ma w torebce zestaw dodatkowych rąk).

W domu nie jest lepiej. Czeka na nas gotowanie, pranie, które trzeba rozwiesić i uprasować. Wieczorna kąpiel dzieci i ich usypianie – bo przecież tylko mamusia tak dobrze do snu potrafi ululać. A gdy nareszcie przychodzi weekend to czeka nas… sprzątanie całego domu i jeszcze więcej zakupów, i jeszcze więcej prania i prasowania.

I jak tu być szczęśliwą? I gdzie tu czas dla rodziny? Myślę, że na szkołach rodzenia, a nawet wcześniej, już na kursach przedmałżeńskich powinni uczyć kobiety dedykować prace innym. No bo przecież ten nieszczęsny tata zrobi rano te kanapki – może da za dużo masła ale świat się od tego nie zawali. Spokojnie może wykąpać dzieci, a nawet położyć do snu. Może zamiast dźwigać codziennie zakupy warto rozejrzeć się za ofertą sklepów online, które przywiozą wszystko na wskazaną godzinę. Nie krępujmy się też prosić o pomoc babcie, one chętnie poczują się potrzebne i przywiozą z drugiego końca miasta obiadek w słoikach dla swoich dzieci i wnusiów, a i nierzadko coś na słodko się trafi. I co z tego, że naleśniki usmaży na rzepakowym, a nie kokosowym, a w konfiturze jest za dużo cukru – my też tak jedliśmy i żyjemy! A sama przyznaj, że ‚babcine’ to najlepszy smak dzieciństwa! A weekendy?  Powinnyśmy spędzać ganiając nasze dzieci po parku, a nie biegając po mieszkaniu ze ścierą i wylewając siódme poty nad mopem.

Koniec z tym! Pozwól się wyręczyć!

Już niedługo Wielkanoc (tak wiem ja też nie mogę w to uwierzyć)! A co to oznacza? Że każda z nas będzie się zaharowywać myjąc okna, łazienki, pastując podłogi i szukając w każdym zakamarku okruszków kurzu. Powtarzam: koniec z tym!

Na szczęście z pomocą przyszedł mi internet, a dokładniej platforma www.pozamiatane.pl. Sięgnęłam po telefon i w kilku prostych krokach wybrałam termin, godzinę, czas jaki ma być przeznaczony na sprzątanie i osobę, która wykona zlecenie w oparciu o oceny jakie pozostawili inni użytkownicy. Zapłaciłam przelewem on line i za 2 dni do moich drzwi zapukała Pani Marianna. Byłam strasznie ciekawa jak to będzie, gdy ‘ktoś obcy’ posprząta nasze brudy i ogólnie będzie się plątał po mieszkaniu, ale uspokajało mnie to, że wszystkie usługi ubezpieczone są od odpowiedzialności cywilnej.  I wiecie co? Miejscami Pani Marianna posprzątała lepiej niż ja, a wierzcie mi, że potrafię nieźle wypucować mieszkanie! Tylko od kiedy jest Aniela to sprzątanie odbywa się na raty: trochę jak śpi, trochę jak się bawi, trochę dziś, trochę jutro i tak naprawdę zanim skończę sprzątać, to to od czego zaczęłam już wymaga ponownego czyszczenia!

Gdy Pani Marianna uwijała się z pracą, ja miałam 3 godziny wolnego, które przeznaczyłam na wygłupy z Anielą (uważam, że ten czas spokojnie wystarczy na posprzątanie około 50 metrowego mieszkania). Gdy mąż wrócił z pracy był zachwycony taką opcją! I zapowiedział, że ponownie skorzystamy z ich usług przy myciu okien i prasowaniu, tym bardziej, że cena jest taka sama! A ja mam już chytry plan – wyślę go razem z Anielą na spacer lub do dziadków, wtedy będę miała 3 godziny dla siebie! Chyba po raz pierwszy nie mogę doczekać się sprzątania hihi!

Ale na tym nie koniec! Mam dla Was niespodziankę! Platforma www.pozamiatane.pl podarowała dla was kod na 30% rabatu! Wystarczy podać: SYL-WIA

Jeżeli planujecie odciążyć się w przedświątecznych przygotowaniach to radzę jak najszybciej zaklepać termin, bo wieści szybko się roznoszą i coraz więcej mamusiek korzysta z ich usług!

Ja w tym roku stawiam na pomoc innych, a wolne chwile spędzę na delektowaniu się nadchodzącą wiosną. A ty? Korzystasz często z pomocy osób trzecich? Bo jestem strasznie ciekawa jak wygląda to u innych!

Author

Na moim blogu inspiruję do prowadzenia pięknej, kreatywnej i dobrze zorganizowanej codzienności, a swoją wiedzę i przemyślenia oprawiam w niebanalne teksty ze szczyptą humoru.

Zobacz również

5 thoughts on “Jak być idealną matką i nie zwariować?”

  1. Szczerze mówiąc bardzo podziwiam kobiety, które są matkami. Na razie jeszcze nią nie jestem, poza studiami nie mam praktycznie dużych zobowiązań, a czasem po prostu nie mam siły, przytłacza mnie nadmiar nauki i zmęczenie w zestawieniu z domowymi obowiązkami. Jak na razie nie jestem w stanie na razie wyobrazić sobie do tego opieki nad dzieckiem, prowadzenia domu i oczywiście pracy. Szanuję ogromnie takie kobiety i uważam, że powinno im się pomagać, a obowiązki powinny być dzielone z innymi. Bardzo dobrze, że zwróciłaś na to uwagę, nie można dać się zajeździć. Poza tym życie za krótkie na tonięcie w obowiązkach 😉

  2. Ja matką nie jestem, ale domyślam się, że obowiązki domowe pranie, sprzątanie, gotowanie plus opieka nad dzieckiem sprawia, że same czujemy się jak roboty. Często mam dużo obowiązków i nie zawsze mam czas dla siebie samej. Wynajęcie osoby sprzątającej napewno dużo nas wyręcza. Możemy w tym czasie miło spędzić czas i mieć trochę czasu dla siebie 🙂

  3. Bardzo dobra opcja z tym sprzątaniem. Ja zwykle biorę kogoś do mycia okien (sprzątaczka z byłej pracy). Najgorzej tylko jak ktoś ma taką manię, że czuje potrzebę posprzątania przed przyjściem sprzątaczki 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dziękuję za pozostawienie swojej opinii! Sylwia